Uzupełnienie towaru w sklepie osiedlowym, File i kozaki (real foto!)

Udałem się wieczorem, dosłownie 15 min przed zamknięciem, do sklepiku osiedlowego. Po jakiś jogurt na śniadanie i jakieś tam takie bzdety.

Wchodzę, i widzę jakąś anomalie, z reguły o tej godzinie nie ma w sklepie absolutnie nikogo poza jedną sprzedawczynią. A tu kręcą się dwie młode dziewczyny. Po chwili załapałem, że robią jakąś inwentaryzacje i dokładają towar na półki.

Przyjrzałem się bardizej, i aż mnie zamurowało, dwie piękne, młode dziewczyny, w niesamowitych butach! Zdjęcie zrobiłem po wyjściu, jakieś 5 min po całej akcji, ale widać na nich o jakie chodzi. Jedna miała File na mega grubych podeszwach, a druga czarne botki na twardych, plastikowych, stukających obcasach. A dziewczyny na oko po 18 lat. Ja byłem w niebie.

Tak więc zamiast zrobić szybko zakupy i wyjść, zacząłem się krzątać, a to poczytać etykiety na piwie, a to porównać który jogurt jest tańszy, a to zainteresował mnie regał z promocjami 😉 Bo tak jakoś się złożyło że cały czas kątem oka mogłem je obserwować.

Ale do sedna, co się takiego wydarzyło. Nie wiem czy pamiętacie coś takiego jak Czekotubki. Taki krem czekoladowy w małych foliowych opakowaniach. To uzupełniając jakieś gumy do żucia przy kasach itp, rozpoczęła się taka oto rozmowa. Dla ułatwienia, ta która miała File będzie jako F, ta która miała kozaki będzie K

  • K – Ej, kurde, depczesz czekotubki! (ja się patrze, a ta w Filach faktycznie rozsypała kilka takich podobnych do czekotubek, i kilka ma pod butami, kilka wybuchło rozbryzgując trochę tego kremu, nawet ślad jej buta jest ociśnięty w którymś rozbryzgu)
  • F – Cooo? (patrzy w dół) O fak. Szkoda że później mi o tym nie powiedziałaś, miałabym nie pół a cały sklep do sprzątania!
  • K – A to Ty nie czujesz jak coś depczesz?
  • F – W nich? (i wskzauje na swoje File) Mówiłam Ci żebyś sobie kupiła, to są najwygodniejsze buty świata!

To był koniec najciekawszej części rozmowy. Po chwili wyszły na dwór, na fajka. Tzn paliła tylko ta w Filach, ta w kozakach jej towarzyszyła. Zaczęły rozmawiać o jakiś swoich sprawach.

Ja już osobiście nie mogłem wytrzymać, bo w Filach stała spokojnie, a w kozakach rozgniatała obcasem leżący przed nią kapsel po piwie… Stawiała obcas kanten na tym kapslu, dociskałą go mocniej i kręciła nóżką w lewo i prawo… I tak aż nie zrobiła z niego kompletnej miazgi… Nie wiem o czym my ślała, ale by ło to niesamowite!

2 thoughts on “Uzupełnienie towaru w sklepie osiedlowym, File i kozaki (real foto!)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *