Dziewczyna w wysokich butach i położony gofr na chodniku (real foto!)

Jestem aktualnie za granicą, załatwiam pewną sprawę, ale staram się też trochę skorzystać z pogody i trochę zwiedzam jak tylko się dat. No i taka sytuacja, centrum pewnego turystycznego miasta. Powyżej 20 stopni, ładne słońce. Okolice wielu atrakcji turystycznych.

Widzę, idzie fajna dziewczyna w bardzo fajnych butach. Sneakersy na wysokich platformach. Bardzo fajne 😀 Info od mojej dziewczyny (ma bardzo podobne i ją o jej pytałem) – praktycznie nie czuć co się ma pod nimi! Izolujące od praktycznie wszystkiego…


Idzie, i nie odrywa wzroku od telefonu. Mi już się pojawiają myśli, co by się stało jakby coś na chodniku leżało. I długo nie musiałem myśleć…

Chłopiec, może 10-12 lat, chciał zrobić zdjęcie budynku obok którego działa się cała akcja. Chyba mu się nie mieścił w obiektywie, bo zaczął się cofać i wychylać. A że jadł jeszcze gofra, to było mu ciężko, więc końcówkę gofra odłożył na chwilę na chodnik. Z dwa gryzy rozmoczonego gofra na małej tekturce.

Dziewczyna szła nie odrywając wzroku od telefonu. Gdybym nie patrzył na jej nogi, to bym nie wiedział że cokolwiek się wydarzyło, bo ona wgl nie zareagowała, totalnie musiała nie poczuć że coś się stało. Pewnym krokiem przeszła po tym gofrze. Zostawiła totalnie mokrą plamę na tekturce, z dokładnym, brudnym odciskiem jej podeszwy. I poszła dalej bez żadnej reakcji.

Chłopiec widząc to, widać było zakłopotanie, w końcu jednak wziął tekturkę z tym co zostało spod jej buta, i wyrzucił do kosza obok.

Nie za bardzo miałem jak zrobić zdjęcie, ale w końcu udało mi się, pare minut po całym zajściu.
Niesamowicie na mnie działa to, że dziewczyna w takich butach wgl nie musi się przejmować po czym idzie… Poprostu tego nie poczuje, przejdzie po tym tak bezlitośnie, będąc jednocześnie delikatną, seksowną…

Nie wiem jak na Was działają takie sytuacje, ale ja mało nie miałem awarii widząc to…

Bonus

A co do mojej dziewczyny – bardzo podobnymi deptała mirabelki leżące na chodniku, także idąc i odpisując na jakąś wiadomość. Ja widząc to, nie mogąc wytrzymać, zapytałem czy czuje że coś depcze. Ona odpowiedziała że nie czuje bo nic nie depcze. Powiedziałem żeby sprawdziła podeszwy (bo to już kilka metrów po mirabelkach było) Zatrzymała się, podniosła nogę do tyłu, złapała ją, sprawdziła podeszwę, zobaczyła pozostałości mirabelek, zaśmiała się serdecznie, i powiedziała
– to zaspokajając Twoją ciekawość – nie, absolutnie tego nie poczułam
I jakby gdyby nic poszła dalej, nawet ich nie wycierając o chodnik…

Chcecie więcej wpisów w tym stylu?

2 thoughts on “Dziewczyna w wysokich butach i położony gofr na chodniku (real foto!)

  1. No pewnie, że chcemy więcej! I częściej 😉 Bardzo fajne przygody 🙂 No i szczęściarz z Ciebie, że dziewczyna rozmawia z Tobą otwarcie o Twoim fetyszu 🙂

    1. Długo to zajęło, i nie zawsze jest różowo, ale trzeba próbować mówić, oswajać, pokazywać że to jest ok 🙂
      Jasne, już się coś kolejnego pisze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *